loftowa lampa

Długo marzyłam o takiej lampie przemysłowej. 
Dotychczas byłam zakochana w żyrandolach, chciałam je mieć wszędzie, we wszystkich kolorach ale chyba mi się znudziły... albo lampy industrialne bardziej mi się zaczęły podobać...
Polowałam na taką lampę długo ale do renowacji nie mogłam znaleźć a odnowione kosztowałay od 600-800zł. Jak dla mnie za dużo. 
Moją znalazłam na OLX -sie za 250zł z przesyłką 
(a waży ze 20kg!). 
Była matowa, jasnoszara. 
Marzyła mi się pistacjowa, błękitna, albo duck egg ale nie znalazłam takich sprayów. 
W zakładzie lakierniczym koszt oszacowali na ok. 200zł...
W związku z tym zdecysowaliśmy z mężem, że będzie czarna z połyskiem.
Koszty:
- spray czarny 2x 10zł
- spray biały do kaloryferów 13zł
- kabel żelazkowy 20zł
- nowe linki mąż przytargał z piwnicy
- podsufitka czarna ze skarbów piwnicy




 wcześniej był żyrandol Maria Teresa










poszewki z Biedronki i Pepco


nadstawka od kredensu otrzymała nietypowe zastosowanie... dół wyprowadził się do kuchni (post wcześniej)


Poniżej poszewki z Pepco, koc Aldi.


Jeszcze życzyłabym sobie sprzedać 
to mieszkanie i od początku meblować 
nowy dom.
Hator, hator, hator!!!

28 komentarzy:

  1. ale mnóstwo super pledów u Ciebie i poduch!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. poduszek nigdy za wiele, mąż już nie pyta czy potrzebuję nowych :))))

      Usuń
  2. Ciekawie prezentuje się ta lampa z rozetą. Poduszki i pledy znalazły godne miejsce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda było ją zrywać, bo pewnie cały sufit musielibyśmy odświeżyć.
      Poduchy i kocyki pod ręką :)))

      Usuń
  3. Monia, ale super :). Dawno nie zaglądałam na blogi, ale u Ciebie pięknie :). Ja też poluję na takie lampy, znalazłam nawet takie za stówkę, również do odświeżenia. Świetnie, normalnie bardzo mi się podoba u Ciebie :)

    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, ja też znalazłam takie zupełnie surowe za 100 ale po fakcie i pewnie więcej spreya bym zużyła na pokrycie tej blachy.

      Usuń
  4. Ciekawe wykorzystanie kabla od żelazka :) Lampa po zmianie koloru przyciąga wzrok i ładnie komponuje się z wnętrzem. Wg mnie pasuje do pomieszczenia bardziej niż żyrandol (który sam w sobie jest piekny) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak bardziej pasuje, żyrandol pozostał z czasów kiedy zachwycał mnie glamour ;)

      Usuń
  5. Świetna! Idealnie pasuje !
    No i poszewki pepcowe-moje ulubione :))
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D
      Chyba kupię więcej tych poszewek B&W a kolorowe schowam na półkę z pledami :)))

      Usuń
  6. Lampa superowa....choć ja pewnie zostawiłabym ją w pierwotnym wyglądzie ;)....I Kochana życzę Tobie szybkiej sprzedaży mieszkania......mnie już się udało( nawet w naszej Pile) sprzedać i od ponad miesiąca mam nowy dom ;) To jakby uwolnić się z niewoli ....dosłownie. Także powodzenia!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, szara była mdła i mat wyglądał gorzej niż półpołysk.
      W dodatku ten kabelek i druciki były bardzo liche, nie pasowałay do gabarytów lampy ale ma prawo Ci się podobać coś innego.
      Zazdroszczę szczerze :) nowego domu!!!!!!!!!!!!!!!! Mam nadzieję, że i nam się uda wreszcie!

      Usuń
    2. Nie no nowe kabelki są o niebo lepsze, mnie raczej o kolor chodziło ......ja chyba mam z czarnym na bakier ;) tzn we wnętrzu ;)
      A Wam się uda na pewno.....jak się czegoś mocno chce to zawsze się udaje!!!!

      Usuń
    3. Ja też tak miałam z czarnym ale mi się odmienia powolutku :)

      Usuń
  7. ta wersja lampy zdecydowanie do mnie przemawia!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w realu jest jeszcze piękniejsza!!! Witek piał z zachwytu i klaskał! :))))

      Usuń
  8. Zaklęcie Rademenesa rzucone 13-go w piątek spełni się nim Słońce wejdzie w zwrotnik Koziorożca!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. HAhaha ale się uśmiałam, może rzeczywiście splot okoliczności sprawi, że tak się stanie :)))?

      Usuń
  9. A w mieszkaniu jest teraz pięknie. Bardzo mi się podoba!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właściwie tak było tylko po urodzinach synka nie było co zrobić z kredensem a nie chcieliśmy go znów wynosić do piwnicy na kolejne 20 lat...
      <3 dzięki.

      Usuń
  10. Jak miło wracać do znajomych miejsc :) I ja powróciłam z nowym blogiem i nowym wnętrzem . Zapraszam grey-home.blogspot.com
    Pozdrawiam Patti

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdzie ja byłam że nie widziałam tego komentarza?!
      Dzięki kochana, Cieszę się, że jesteś. Mój blog podupada :((((

      Usuń
  11. Lampa pięknie wpasowała się do wystroju :). Poszewki też świetne, mam zresztą takie same ;)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Ola, choć teraz jej nie oglądam bo zamieszkałam w Alpach a mieszkanie puste :)))). Pozdrówka.

      Usuń
  12. Wiesz że miałam podobną, tylko mnejszą i z siatką z przodu ale bałam się zawieszać że hak nie wytrzyma i sprzedałam na olx;)Twoja jest cudowna i ten kabel , super.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wytrzymałby :) żałuj teraz te lampy są nawet za 1000zł!!!
      Dziękuję, cieszę się, że Ci się podoba :))))

      Usuń