znaki firmowe

Ostatnio miałam duuuużo zamówień na opracowanie znaków firmowych. Bardzo to lubię robić, szczególnie wtedy jak mam wolną rękę :). Wiadomo, to luksus!

Przed zamówieniem logo warto przeczytać ten artykuł:

końcówka trochę śmieszna ale niestety prawdziwa... :(

Grafik po kolei dostaje serię sugerowanych poprawek:
  1. A może by ten znaczek trochę w lewo?
  2. Ale nie to lewo, to drugie lewo.
  3. Żona prezesa twierdzi, że kolor śliwkowy jest za mało śliwkowy.
  4. Kochanka prezesa sądzi, że lepszy byłby jednak odcień wchodzący w wiśnię.
  5. Zdaniem pani Kazimierzy, naszej księgowej, ten znaczek jednak powinien być w to pierwsze lewo.
  6. Czy da się zmienić czcionkę? No, nie wiem, może np. na Comic Sans?
Zakładając, że grafik nie oszaleje ani nie zabije klienta, w końcu firma dostanie logo. Oczywiście, nikt nie przeczyta pracowicie przygotowanej przez grafika instrukcji posługiwania się znakiem. Bo i po co? Grafik jest od rysowania, a nie od pisania, to po co czytać to, co tam wysmażył?



















































































6 komentarzy:

  1. Monika, to i ja do Ciebie z prośbą ogrmną... Właśnie zarejestrowałam działalności i Ciebie mi trzeba, bo znaczki piękne tworzysz... Podejmiesz się? Pozdrawiam i ściskam w Nowym Roku. COTTONI

    OdpowiedzUsuń