Dla najbardziej wytrwałych!

Mam dla Was Kochane czytelniczki (może też czytelnicy) mega grubaśny reportaż z naszego nowego mini domku. 
Ten jednoizbowy "apartament" znajduje się w Alpach na wysokości 1500 mnpm. 
Uciekliśmy tu całą rodziną zrozpaczeni tym, że nasze marzenia i życzenia o sprzedaży mieszkania nie spełniły się a sąsiedzi obrzydzili nam już maksymalnie życie w naszym cudnym mieszkanku :(. 
Zawiesiliśmy wszystko co działało w Polsce, nałożyliśmy kalosze i polary aby napawać się wydokiem alpejskich szczytów i łąk zielonych. 
Teraz na za oknem stada krów dzwoniących dzwoneczkami a te zdjęcia na samym dole to właśnie nasze otoczenie. Słabo ;) ?????

Nie można mieć wszyskiego... 
a tak chciałam mieć domek nad morzem... 
Ratuje mnie to, że Bawaria jest prześliczna i mogę ciągle o tym nadmorskim domku marzyć.

Jasne, że nie zawsze jest kolorowo. Żeby się tu dostać wjeżdżamy koszami, które wyglądają dość prymitywnie, jak pada deszcz to tydzień a w czerwcu padał śnieg... 
jak jest słońce to patelnia znów.
cdn.

pozdrawiam Was gorąco









Girlanda od Agi z Niebieskiej chaty.




















zapraszam do odwiedzin na mojej nowej stronie o szydełkowaniu:

https://www.facebook.com/kolikocrocheting



loftowa lampa

Długo marzyłam o takiej lampie przemysłowej. 
Dotychczas byłam zakochana w żyrandolach, chciałam je mieć wszędzie, we wszystkich kolorach ale chyba mi się znudziły... albo lampy industrialne bardziej mi się zaczęły podobać...
Polowałam na taką lampę długo ale do renowacji nie mogłam znaleźć a odnowione kosztowałay od 600-800zł. Jak dla mnie za dużo. 
Moją znalazłam na OLX -sie za 250zł z przesyłką 
(a waży ze 20kg!). 
Była matowa, jasnoszara. 
Marzyła mi się pistacjowa, błękitna, albo duck egg ale nie znalazłam takich sprayów. 
W zakładzie lakierniczym koszt oszacowali na ok. 200zł...
W związku z tym zdecysowaliśmy z mężem, że będzie czarna z połyskiem.
Koszty:
- spray czarny 2x 10zł
- spray biały do kaloryferów 13zł
- kabel żelazkowy 20zł
- nowe linki mąż przytargał z piwnicy
- podsufitka czarna ze skarbów piwnicy




 wcześniej był żyrandol Maria Teresa










poszewki z Biedronki i Pepco


nadstawka od kredensu otrzymała nietypowe zastosowanie... dół wyprowadził się do kuchni (post wcześniej)


Poniżej poszewki z Pepco, koc Aldi.


Jeszcze życzyłabym sobie sprzedać 
to mieszkanie i od początku meblować 
nowy dom.
Hator, hator, hator!!!

Remont kuchni

Jak wiecie przed świętami sąsiedzi nas zalali. Strasznie. 
Sufit, ściany i podłoga do remontu.
Po pod drewnianymi panelami w kuchni były: 
papa, płyta OSB, deski. 
Śmierdziało jak w Biskupinie - wiecie taki zapach kurzu, staroci... nie wiem czego? 
Chcieliśmy zamknąć sprawę w tydzień ale wszystko trwało 3 tygodnie! Mąż już nie mógł patrzeć na tę kuchnię. Wiecie jak to jest w 100-letnim poniemieckim budownictwie? 
Pod górkę. Wszystko idzie źle. 
Ruszysz jedną rzecz... i nieplanowane robótki wysrastają jak grzyby po deszczu. 
Przy okazji kuchni ruszyliśmy podłogę w przedpokoju, progi, listwy przypodłogowe, potem potrzebne było nowe lustro. 
SŁOWEM DOMINO.
        Na dodatek chcieliśmy maksymalnie oszczędzić, bo wiadomo mieszkanie na sprzedaż. Nie dla siebie robiliśmy. Wyszło więcej niż planowaliśmy myślę, że wszystko razem ze 2000zł. Jest nowy blat, parapet, podłogi, płyta gazowa, obudowa kaloryfera, listwy przypodłogowe z MDF-u, otwór wentylacyjny, dorobiliśmy szafkę pod zlew, drzwiczki mieliśmy w piwnicy i taki efekt.











czarny, biały, szary

Mój blog usycha :(. 
Nie mam siły i czasu na pisanie. Oglądam zaprzyjaźnione blogi i widzę takie, na których pokazujecie wciąż nowe inspiracje i takie jak mój nieco przykurzone ;-). 
Dla tych, którzy tu zaglądają taki mały kadr sobotni.
Pozdrawiam <3


poduszka z Westwing.pl
jeździk mojego synka (prezent na roczek) z Edukatorek.pl
naklejka (moja) do nabycia na Dawandzie
kocyk ze szwedzkiego sklepu MIO


Wituś fragment  sesji roczkowej.