Krzesełko dla dzieciaka

Witek skończy zaraz 5 miesięcy i niedługo będzie jadł papki. 
Już próbował ale bez krzesełka szło ciężko, jedna osoba musiała go trzymać. 
Zresztą i tak miał jeszcze odruch wypluwania wszystkiego, co wkłada do buzi. 
Takie oto krzesełko kupiłam na allegro (na zdjęciu na trawie). 
Miało kolor strażackiej czerwieni, z naklejkami w babajagi!
Zastanawialiśmy się jak je przemalować. 
Myśleliśmy nad białym, czarnym, szarym i czerwonym w odcieniu czereśni. 
W końcu stanęło na czerwonym. Na zdjęciach oczywiście kolor nie wyszedł :(, 
bo jest głęboki czerwony a wygląda na koralowy :(.
Naklejki z babajagą były zeszlifowane ale czerwone farby nigdy do końca nie kryją, więc wymyśliłam sobie, że zrobię naklejki z gwiazdką. 
Krzesełko będzie pasowało do salonu, kuchni i dzieciecego kącika.
Poduszka do krzesełka z Ikei.








 Anielica z Fabryki Małych Cudów.



 Te ptaszki z wymiany z Izą (Po zachodzie).











Takie jak tu poniżej było. Potrzebowało odświeżenia.

Moimili robi cudne łapacze snów - zbyt mocno się zainspirowałam, bo zgapiłam prawie. Mam nadzieję, że mi wybaczy, bo to na mój własny użytek tylko. No musiałam. Wcale nie jest to proste!!!




 Nowa puszka z Home & You z wyprzedaży, książki kucharskie w nowych szatach.



 Naklejkę nakleiłam też na termos.




A takie malwy mam przed oknem.



19 komentarzy:

  1. Krzeseło po odświerzeniu jest super :) najfajniejsze dla mnie, że w ogole drewniane bo tych palstikowych to nie toleruję a wręcz uczulenie mam, hihi. My pierwsze papki podawaliśmy malemu w bujaczku (ale bez bujania, hehe), u nas te rozwiązanie się sprawdziło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, obecnie sprzedawane są straszne rzeczy dla dziecików, mega plastikowe i obrzydliwie kolorowe. Motywy baławanów na zabawkach FP okropne. Dlatego cieszę się, że upolowałam taką perełkę. <3

      Usuń
  2. Pięknie to zrobiliście :) pozdrowienia dla Witusia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. <3 dzięki, Witek jeszcze nie siedzi le już buźka uśmiechnięta :)

      Usuń
  3. Wszystko jest cudowne! Wspaniały lifting krzesełka, jestem pod ogromnym wrażeniem i aż zaczęłam żałować, że Miśki w takowym nie sadzałam ;)
    Łapacze faktycznie bardzo ładne, pięknej koronki użyłaś :)
    Jak zawsze zachwycona jestem Twoimi wnętrzami. Wszystkiego jest dużo, ale nie jest jak ma targu. Jest radośnie, pięknie i ze smakiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za miłe słowa :) <3.
      Zobaczymy jak pójdzie karmienie papkami :)).
      Pozdrówka.

      Usuń
  4. A ja mam takie samo krzesełko w domu! I do tego też czerwone! Też czeka na przemalowanie. Myślę, że czerwień jest dla niego najlepsza:))) Same cudeńka u Ciebie!!! Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My nie chcieliśmy za dużo= roboty sobie robić, więc wygrał ten czerwony i chyba dobrze. Dzięki za komentarz :)))

      Usuń
  5. az sie usmiechnełam na widok tego krzesełka :) miałam takei jak byłam mała.. moj brat i pare kuzynó je uzywało po mnie.. az trafiło do mojego syna.. ciut połamane.. ze zdarta zołtą farbą.. i oczywiscie z naklejkami ;) przy malowaniu zastanawiałam sie nad czerwienią.. ostatecznie skonczyło jako błekitne.. tyle ze mnie naklejki pokryło bo dałam biały podkład :D efekty widać o tu : http://cloroesdemialma.blogspot.com/2013/03/krzeseko-dla-malucha-metamorfoza.html no i jeszcze doszyłam mu poduszki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maluch prześliczn!!! Błękitne krzsełko też wygląda extra a jeszcze ta historia rodzinna :). Poduszki super uszyłaś!!!!

      Usuń
  6. ach jak ja kocham gwiazdki :) idealne to krzesełko!!! cudeńka w kuchni tak samo :) w łapaczu cudne wstążeczki i szmatki i te guziczki!!! piękne pudełeczko w sam raz nie tylko dla 3 osób :)
    znajdzie się tam i miejsce dla nas na herbatkę jak wpadniemy??? hihi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękować, no trochęnam ciasno a mieszkanie nie chce się sprzedać :(. Zapraszamy <3.

      Usuń
  7. Też miałam takie krzesełko w dzieciństwie, patent ze stoliczkiem jest genialny. Ja poluję na Tripp Trappa dla Łucji, ale opornie mi idzie. No i mam trochę dylematów odnośnie wprowadzania stałych pokarmów, pewnie poczekam do 6 miesiąca, bo chciałabym spróbować BLW.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiedziałam co to ten tripp trapp ale cena zabójcza!!!!
      Jak posadziłam Witkato bardzo się cieszył. Ja też jeszcze czekam z kamieniemstałymi pokarmami aż sam będzie siadał. BLW?

      Usuń
  8. Krzeselko przeurocze, ale ten lapacz snow... no zakochalam sie!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ojej :) Takie samo krzesełko od wielu lat krąży po mojej rodzinie :) Ja w nim siedziałam - a mam 30 na karku i podobno dostałam je już używane - i chyba już z kilkanaścioro dzieci :) Gdy dziecko podrośnie, można je przerobić na małe biureczko do zabawy :)
    Dzięki za przywołanie sentymentalnych wspomnień! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń